Mały Dżek, uczęszczający do trzeciej klasy, postanawia założyć sklepik klasowy. Z zysków ze sprzedaży przyborów szkolnych ma pomóc całej klasie w spełnieniu marzenia o wspólnym rowerze. Janusz Korczak w tej opowieści przekazuje czytelnikom podstawową wiedzę na temat ekonomii, poprzez przygody grupy uczniów. Stary Doktor doskonale rozumie dylematy dzieci, takie jak skąd wziąć pieniądze i jak je mądrze wydawać. W sposób szczery i zabawny tłumaczy im te zagadnienia, pisząc na przykład: „Znam przypadek, gdzie matka poważnie dowodziła, że lepiej kupić szalik na szyję niż parę gołębi, że kalosze są ważniejsze niż łyżwy”. Mimo upływu 90 lat od publikacji, dzieci wciąż zbierają pieniądze na różne zabawki, jednak „Bankructwo małego Dżeka” przypomina o uniwersalnych zasadach i odpowiedzialności w sympatyczny sposób.
W 1926 roku Janusz Korczak opublikował zbiór krótkich nowelek, które można raczej nazwać mikrodialogami. To nietypowe dzieło o charakterze satyrycznym zawiera fragmenty rozmów, jakie miały miejsce wśród Polaków w połowie lat dwudziestych XX wieku. Dialogi często nie posiadają jednoznacznej puenty i odsłaniają uprzedzenia, hipokryzję, przesadną troskę o pozory oraz ignorancję obywateli II RP. Ukazują powszechną mizoginię, niechęć wobec mniejszości, skłonność do arystokratyzmu i antydemokratyzmu. Te migawki z życia międzywojennego, pozbawione autorskich komentarzy (z wyjątkiem ogólnej struktury kompozycyjnej), wydają się niepokojąco aktualne w treści, nawet jeśli satyryczne ostrze Korczaka czasami traci na swojej ostrości.
Powieść dla dzieci autorstwa Janusza Korczaka, po raz pierwszy wydana w 1934 roku, jest opowieścią o kilkuletnim chłopcu, który odkrywa w sobie umiejętność czarowania. Chociaż posiada te zdolności, nadal jest zwykłym dzieckiem i wykorzystuje je głównie do żartów i psot, najpierw w szkole, a potem w całej Warszawie. Jednak wkrótce musi zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań: gdy postanawia zrobić coś pożytecznego i zbudować pałac na wyspie Wisły, zostaje uznany przez wojsko za osobę niebezpieczną dla porządku w kraju. To rozpoczyna dla Kajtusia okres podróży zagranicznych, które jednocześnie stają się jego drogą do dojrzałości. Kim stanie się nasz bohater na końcu tej podróży?
„Dziecko salonu” to zaskakująca powieść modernistyczna, która wyłania się z formacji kulturowej, a następnie ją rozsadza, pozostawiając czytelnika w pewnym zdumieniu. Można ją odczytywać na wielu poziomach: jako krytykę mieszczańskiej moralności, wywyższającą indywidualny bunt, oraz jako opowieść o krzywdzie człowieka i cierpieniu, które determinują życie jednostki i są dziedziczone przez kolejne pokolenia.
Bohaterem i narratorem jest syn fabrykanta mydła, który po powrocie z zagranicy nie może odnaleźć się w mieszczańskiej rzeczywistości. Po próbie samobójczej opuszcza dom i schodzi po drabinie społecznej, poszukując prawdziwego życia i materiału do napisania książki. Odkrywa głównie krzywdę istnienia – swoją i innych. Jest to tak przytłaczające, że bohater przestaje prowadzić zapiski, milknie, a powieść kończy się jego krzykiem.
To nie jest powieść dla dzieci, chociaż to właśnie one są jej bohaterami. To na ich przykładzie najwyraźniej widać niesprawiedliwość i społeczną krzywdę. Co więcej, dzieci są kształtowane przez rodzinę – rodzaj ucisku – są tresowane do pełnienia swoich ról. Odbierane jest im ich człowieczeństwo, tłumi się w nich duchowe potrzeby i wyższe instynkty, aby spełniały oczekiwania rodziców i społeczeństwa. Dotyczy to zarówno rodzin mieszczańskich, jak i proletariackich.
Warto zwrócić uwagę na formę powieści. Choć w zasadzie jest to rodzaj dziennika, wewnątrz znajdują się literackie szkice bohatera, pomysły na powieść oraz późniejsze redakcyjne poprawki (często o charakterze autoironicznym). Z dzisiejszej perspektywy stanowi to intrygujący eksperyment formalny, który późniejszy postmodernizm nie odżegnałby się od niego nawet po stu latach.
„Dzieci ulicy” to debiutancka powieść Janusza Korczaka, która początkowo została opublikowana w gazecie w 17 odcinkach. Książka została wydana w roku, w którym ukazała się w prasie (1901 r.). Przez lata nie była ponownie wydawana i nieco zatraciła się w pamięci czytelników i historyków literatury. Mimo pewnych niedoskonałości warsztatowych, które są obecne, nie można zapomnieć, że opisuje ona niezwykły fragment ówczesnej rzeczywistości.
Narrator towarzyszy bohaterom – dzieciom warszawskiej ulicy – w ich życiowej podróży. Razem z nimi zagłębia się w zaułki Powiśla, penetruje brzegi Wisły, przestępcze rejony Pragi, obserwuje ich w pracy i zabawie, komentuje wybory życiowe lub, dokładniej mówiąc, brak możliwości ich dokonania. Przeznaczenie dzieci ulicy jest często przesądzone – głód, bicie, praca ponad siły, alkohol, prostytucja, więzienie – i trudno jest się uwolnić z tego błędnego kręgu, zwłaszcza zważywszy na społeczną obojętność. Niemniej jednak, dzięki minimalnemu wysiłkowi nielicznych społeczników (hrabia Zarucki i jego siostra Irena) oraz wsparciu środowiska, niektórym udaje się to osiągnąć (Antek, Mania), podczas gdy inni, pomimo swoich osobistych walorów, są skazani na porażkę (Józiek Bzik).
Powieść Korczaka jest interesująca nie tylko ze względów historycznych czy socjologicznych. Wiernie przedstawia realia warszawskiej ulicy, co wymagało dbałości językowej. Bohaterowie posługują się warszawską gwarami, nieobcy jest im język przestępczy – potoczny polski dziewiętnastego wieku, wzbogacony rusycyzmami, zwrotami zaczerpniętymi z języka niemieckiego i jidysz, a także francuskimi wtrętami. To zdecydowanie jeden z najcenniejszych skarbów przekazanych przez Korczaka przyszłym pokoleniom.
„Dziecko w rodzinie” Janusza Korczaka to pierwsza część eseju „Jak kochać dziecko”. Nie jest to poradnik ani wykład, ale raczej zapis obserwacji i doświadczeń pediatry, pedagoga i humanisty, które są nasycone szacunkiem dla drugiego człowieka.
Książka ta proponuje pewną perspektywę i postawę uważności, mogącą stanowić wsparcie dla rodziców i wychowawców, ale nie narzucającą żadnych dogmatów ani gotowych rozwiązań.
Autor przyjmuje perspektywę dziecka i staje po jego stronie, ale nie przeciwko nikomu. Mądry doktor-wizjoner odważnie mówi o konflikcie dwóch egoizmów między matką a dzieckiem, który wymaga ustalenia granic, które chronią obie strony. Porusza tematy wstydu, złości i nienawiści u dzieci, destrukcyjnej nudy, samotności, walki o pozycję w grupie, seksualności, nierówności płci oraz znaczenia doświadczeń płynących z zabawy dziecka.
Mimo upływu lat, książka nadal jest aktualna w swojej fundamentalnej istocie. Autor postuluje, aby „pozwolić dziecku być tym, czym jest”.
Książka „Bobo” autorstwa Janusza Korczaka składa się z trzech utworów: „Bobo”, „Feralny tydzień” i „Spowiedź motyla”. Każdy z tych utworów opowiada o innym etapie rozwoju człowieka: niemowlęctwie, dzieciństwie i wczesnej młodości.
W „Bobo” trudno odnaleźć wizję beztroskiego dzieciństwa, ponieważ każdy etap rozwoju jest naznaczony trudem, niepokojem, a nawet cierpieniem. Opis samotności dziecka i młodzieńca jest uderzający, często niezrozumianego przez otoczenie, borykającego się z problemami, które często są go zdecydowanie większe od niego.
Korczak szczegółowo i biegło opisuje czynniki, które kształtują los młodego człowieka, zarówno zewnętrzne (rodzina, szkoła, historia i polityka), jak i wewnętrzne (zmiany cielesne, namiętności, psychika).
Dzieciństwo i młodość ukazują się jako czas ogromnej pracy nad sobą, gdzie świat dorosłych raczej przeszkadza niż pomaga. Człowiek dorasta, próbując zachować w sobie wartości dzieciństwa: szczerość, wierność sobie, bezinteresowną, czystą miłość, więź z naturą. Jednak nie jest to łatwe.
„Ludzie są dobrzy” to przejmująca historia emigracji opowiedziana z perspektywy małej dziewczynki, opublikowana w 1938 roku. Po śmierci ojca, prawdopodobnie działacza syjonistycznego, narratorka, która została osierocona, tuła się po rodzinie, aż w końcu razem z matką opuszcza kraj (nieznanej nazwy) i udaje się do Palestyny.
Janusz Korczak w niesamowity sposób przedstawia świat widziany oczami dziecka, które nie ma kontroli nad własnym życiem i nie rozumie decyzji dorosłych. Najważniejsze wydarzenia (śmierć ojca, emigracja, zamieszkanie w kibucu) są splatają się z codziennością, a ich przyczyny i skutki są tylko mglisto zasygnalizowane. Otrzymujemy fragmentaryczny i niejasny obraz świata, który musimy samodzielnie złożyć w sensowną całość, podobnie jak narratorka.
Szczególnie godna uwagi jest subtelnie przedstawiona relacja między matką a córką, w której obie strony są odrębnymi, niezależnymi jednostkami, a ich stosunki są partnerskie (dziecko ma prawo do głosu).
„Feralny tydzień” to zbiór trzech opowiadań autorstwa Korczaka, które skupiają się na pechowym losie dzieci. Książka zawiera:
1) Opowiadanie o nazwie „Feralny tydzień”, które przedstawia koszmar szkoły. Mały Stasio, zapalony czytelnik (podziwia dzieła zadżumionego Ojca!) i marzyciel, nie potrafi odnaleźć się w rosyjskiej szkole, gdzie dużo uwagi poświęca się zapamiętywaniu. Stasio martwi się o swoją przyszłość i obwinia dorosłych (w tym swoich rodziców) za niepowodzenia w życiu. To opowiadanie pierwotnie było publikowane w odcinkach w czasopiśmie „Przegląd Społeczny” w 1906 roku.
2) „Franek” to poetycka impresja na temat losu dziecka dotkniętego przez wojnę. Opowiadanie zawiera mocną i boleśnie ironiczną puentę – Bóg ma okrutne poczucie humoru, więc lepiej uważać, o co się Go prosi.
3) „Moja obrona” to historia życia ulicznego chłopca przedstawiona w formie spowiedzi. Opowiadanie porusza temat honorowego kodeksu dziecka w konfrontacji z wyobrażeniami dorosłych.
Józki, Jaśki i Franki to chłopcy z Warszawy, którzy dzięki Towarzystwu Kolonii Letnich mają okazję spędzić wakacje w Wilhelmówce. Janusz Korczak opisuje ich przygody z kronikarskim zacięciem. Każdy z chłopców ma swoje unikalne cechy i osiągnięcia, które zostają zapisane na kartach historii kolonii. Jedno dziecko ma interesujące przezwisko, inne zawsze się spóźnia, kolejne dba o poprawność językową, a jeszcze inne opracowuje nowe metody budowania szałasów.
W pobliżu Wilhelmówki, w Zofiówce, odpoczywają dziewczynki – siostry, kuzynki i koleżanki. Obie grupy często się spotykają, bawią razem i czasem rywalizują.
W tej opowieści Korczak, który sam był wychowawcą na koloniach zorganizowanych przez Towarzystwo Kolonii Letnich, wyraźnie odwołuje się do własnych doświadczeń. Widać, że koloniści mieli dużą autonomię i wspierano ich samodzielność, a duch demokracji był podtrzymywany. To nowoczesne podejście, które Korczak wyraźnie docenia.
Bohaterowi tej książeczki udaje się spełnić marzenie i ponownie stać się dzieckiem. Odzyskuje rodziców i radość z biegania, uczęszcza do szkoły i odczuwa świat emocjonalnie jak w dzieciństwie. Janusz Korczak w tej niezwykłej opowieści przypomina, jak silnie dzieci odczuwają i przeżywają świat, a także jak łatwo można zranić ich uczucia. Przedszkolaki i uczniowie nawiązują przyjaźnie, tworzą sojusze, a nawet zakochują się. Muszą również samodzielnie radzić sobie z wrogami, współczują bohaterom książek i bezdomnemu psu, a każdą niesprawiedliwość i zniewagę odczuwają głęboko. Dziecięcy świat, mimo pozornej prostoty i radości, ma swoje złożoności i trudności.
Janusz Korczak obserwuje dzieci w czasie zabawy i pracy, a my możemy obserwować Korczaka, jego wrażliwość i refleksje dotyczące dzieci i samego siebie. Przygląda się, jak dzieci w przedszkolu zabierają sobie klocki lub dzielą nimi, jak dzieci w szkole próbują przetrwać lekcję lub starać się udzielić odpowiedzi. Korczak nie tylko próbuje zrozumieć, dlaczego dzieci tak się zachowują, ale także zapisuje swoje własne odczucia i reakcje: swoją skłonność do powierzchownego osądu, a także wielkie wzruszenie wobec uczuciowości i szlachetności dzieci. Szczególnie niezwykła jest relacja z dwunastoletnim Stefkiem, którego Korczak zabrał z przytułku podczas pierwszej wojny światowej. Autor notuje trudności i postępy Stefka w nauce, ale także jego duchowe potrzeby, lęki i radości. Korczak, jako wybitny wychowawca setek sierot, z zaskoczeniem odkrywa bogactwo uczuć i doświadczeń, które objawia się w zwykłym dziecku, jeśli podejdzie się do niego z otwartością i szacunkiem.
Zbiór felietonów napisanych w latach 1901-1905 dla czasopisma „Kolce” przez Janusza Korczaka ukazuje fascynujący i różnorodny świat. Zawiera filozoficzne przypowieści oraz barwne obrazki mieszczańskiego społeczeństwa Warszawy na początku XX wieku. Przez te teksty dostrzegamy, jak wiele zmieniło się przez ostatnie 100 lat, ale także jakie problemy nadal nas dotykają.
Autor określa siebie jako humorystę, a jego krótkie opowieści są zarówno błyskotliwe i zabawne, jak i głębokie. Młody Janusz Korczak podkreśla godność człowieka i sprawiedliwość, głosząc, że „kelner też jest człowiekiem”. Zwraca uwagę na słabszych: dzieci, zwłaszcza tych bez opieki, służących i kobiety. Przez sposób, w jaki opowiada o postaciach i jak pozwala im mówić, doskonale oddaje ich charakter.
Janusz Korczak wyjeżdżał z warszawskimi dziećmi z ubogich rodzin na kolonie w latach 1904, 1907 i 1908. Efektem tych doświadczeń był jego faktyczny debiut jako twórcy literatury dla dzieci, książka „Mośki, Joski i Srule”. Ta nowatorska forma pisania dla dzieci nie była wcześniej znana w polskiej literaturze. Powieść zrobiła ogromne wrażenie na czytelnikach, ponieważ nie dzieliła dzieci na grzeczne, niegrzeczne, dobre czy złe, nie pouczała ani nie moralizowała. Dzieci pokochały tę książkę, naśladowały zabawy bohaterów i ich poglądy na sprawiedliwość i słuszność. Dorośli mieli pewne zastrzeżenia, ale Korczak zaskoczył ich prostą prawdą, że dziecko jest tylko dzieckiem, niezależnie od narodowości i wyznania. Opisał biedne, zaniedbane dzieci, które znały tylko miejskie zaułki i rynsztoki, ale zachwycały się wsią, naturą i zwierzętami. Pokazał, jak dzieci uczą się od natury i od siebie nawzajem, jak kształtuje się ich zmysł moralny. Doświadczenia z kolonii miały ogromne znaczenie dla późniejszej twórczości Korczaka i jego koncepcji pedagogicznych. Niestety, los sprawił, że obóz zagłady Treblinka powstał kilka kilometrów od ośrodka kolonijnego Michałówka, gdzie Korczak wraz z żydowskimi podopiecznymi wyruszył w swoją ostatnią podróż tą samą drogą, którą przebył 40 lat wcześniej. Czytając tę książkę, trudno nie myśleć o tym, jak uprzedzenia, strach i nienawiść triumfują w świecie.
Królowie zwołali zjazd, aby zdecydować, na którą wyspę zesłać pokonanego Maciusia. Jednak on ucieka z więzienia i ukrywa się, przebrany za chłopca pracującego u rzeźnika, a potem jako dziewczynka w sierocińcu. Niespodziewanie pojawia się na miejscu obrad władców. Dzicy ludożercy popierają go, co powoduje wiele kłopotów. Maciuś, zniechęcony, dobrowolnie udaje się na wygnanie na bezludną wyspę. Tam ma czas, aby rozważyć swoje błędy jako król i zaplanować przyszłość. Jednak los nie przewidział dla niego samotniczego życia, gdyż musi uratować swoich przyjaciół w trudnej sytuacji.
Janusz Korczak, wielki pedagog znany jako „Stary Doktór”, przypomina sobie swoje marzenia z dzieciństwa o zostaniu królem, który mógłby zapewnić karuzelę i czekoladę dla siebie i wszystkich dzieci w kraju. Postanawia napisać książkę na ten temat. Jednak mały Maciuś szybko odkrywa, jak trudno jest być prawdziwym reformistą i jak łatwo dobre intencje mogą obrócić się przeciwko nam, gdy mamy zbyt dużo władzy. Z tego powodu ucieka na wojnę przebrany za zwykłego chłopca. Tam zdobywa przyjaźń króla ludożerców i jego dzielnej córki Klu-Klu. Razem walczą pod zielonym sztandarem o prawa dzieci, co nie podoba się białym królom. Maciuś organizuje dziecięcy parlament, który uchwala niezwykłe prawa. Jednak jako władca musi być zawsze czujny na intrygi.
„O gazetce szkolnej” to broszura z 1921 roku, która ma na celu pouczenie młodzieży gimnazjalnej, jak prowadzić gazetkę, aby szybko nie upadła. Korczak zaleca, aby zaangażować jak największą część klasy do pracy redakcyjnej i kładzie nacisk na pracę zespołową. Szczegółowo omawia wszelkie przeszkody, jakie mogą stanąć na drodze regularności pracy przy gazetce i zamieszcza scenariusze kolejnych zebrań założycielskich. Na koniec stwierdza, że jeśli ktoś ma inną wolę, to wszystkie jego porady można wyrzucić do kosza, co pokazuje, że jest wytrawnym pedagogiem.
W 1938 roku Janusz Korczak wydał broszurę pt. „Garść gorzko-żartobliwych uwag dotyczących dobroczynności”. W tej broszurze przedstawił on swoje nieco absurdalne poglądy na temat dobroczynności i nakłaniał członków żydowskiej społeczności do wpłacania opłat na rzecz Pomocy dla Sierot. Słowo „szmonces” może być stosowane do określenia tego dziwnego wywodu.
„Pedagogika żartobliwa” to kolejna, tym razem (pozornie) mniej poważna próba podjęcia najważniejszych kwestii związanych z wychowaniem dzieci przez autora, Janusza Korczaka. Książka opisuje jego relacje z dziećmi, a także z ich mamami i opiekunkami, podczas pobytu latem w pensjonacie na wsi. Korczak podkreśla opozycję i wzajemne niezrozumienie między dorosłymi a dziećmi, zwłaszcza lekceważenie świata i wrażliwości dzieci przez dorosłych. Często mówi w imieniu dzieci i opowiada o ich miłościach oraz problemach finansowych z delikatnością i szacunkiem. Jego kontakt z młodymi polega na byciu w relacji i wykazywaniu wielkiej otwartości na uczucia i potrzeby dzieci, ale też stawianiu granic i krytyce. Korczak doradza, jak stopniowo odzwyczaić się od bójek i innych złych nawyków oraz skarży się, jak trudno mu przekonać rodziców, by nie tyranizowali dzieci, odsyłając je zbyt wcześnie spać. W książce opowiada również dowcipnie, jak trudno uniknąć pretensji, udzielając porad lekarskich, i opowiada o swoim ulubionym bohaterze, Tyrteuszu.
Książka Korczaka jest oryginalna, ponieważ jest to naukowa książka dla dzieci, która dotyczy otaczającego ich świata, takiego jak dom, ulica i szkoła. Chociaż dotyczy ona realiów pierwszej połowy XX wieku, a niektóre zjawiska są mniej powszechne, takie jak obecność służących w domu, to wciąż cenne, prawdziwe i pouczające są obserwacje psychologiczne Starego Doktora. Na przykład, zwraca on uwagę na naturalność występowania konfliktów i rolę kłótni w żywiołowych zabawach dziecięcych jako przerw dających odetchnąć. Dla dorosłych jest to niezmienny wzór, jak traktować dziecko poważnie i szanować jego ludzką godność, której niedorosłość jednostki nie niweluje.
„Senat szaleńców” to sztuka teatralna wystawiona w 1931 roku na deskach teatru Ateneum w Warszawie, której akcja toczy się w szpitalu psychiatrycznym. Jest to miejsce, gdzie można mówić o wszystkim, włącznie z najbardziej kontrowersyjnymi diagnozami społecznymi i rewolucyjnymi propozycjami reform. W zbiorze dzieł Janusza Korczaka znajdują się także modlitwy „Sam na sam z Bogiem”, filozoficzne dialogi „Bezwstydnie krótkie”, wakacyjne obrazki „Pedagogiki żartobliwej” oraz nowatorskie spojrzenie na postać biblijną w rozważaniu „Jakim dzieckiem był mały Mojżesz?”. Ostatni utwór zachował się tylko jako przekład hebrajski, wydrukowany w Palestynie w 1939 roku. Publikacja ta została przetłumaczona przez Ewę Świderską i Hannę Kirchner.
„Sam na sam z Bogiem” to zbiorek próz poetyckich autorstwa Janusza Korczaka, opublikowany w 1922 roku. Zawiera on monologi skierowane do Wiecznego Milczka, wygłaszane przez różne postaci, takie jak Smutek, Niemoc, Skarga, Bunt, Pojednanie, Zaduma czy Swawola. W zbiorze tym wyróżniają się trzy modlitwy: „Modlitwa małego dziecka”, która jest zabawną skargą dwulatka na matkę, „Modlitwa człeczyny”, czyli monolog przeciętnego człowieka, który czuje się bardzo samotny, oraz „Druga Modlitwa matki”, która jest lapidarną i rozdzierającą wypowiedzią matki, której syn został zabrany przez wojnę. Teksty te napisane są w mocno młodopolskim stylu i zawierają wiele poetyckich elementów.
„Sława” to krótka powiastka dla dzieci opublikowana w 1913 roku. Opowiada ona o życiu chłopca, którego losy drastycznie się zmieniają, gdy jego ojciec traci pracę, a rodzina przeprowadza się do biedniejszej dzielnicy. Powieść ta przekazuje przesłanie, że przyjaźń jest w stanie pomóc przetrwać najgorszą biedę, a nauka jest ważna, podczas gdy sława bywa całkiem zwyczajna. Korczak użył prostego języka i trzymał się blisko codziennych spraw, aby uwiarygodnić swoje optymistyczne przesłanie. Jednocześnie nie ukrywał przed dziećmi trudnych tematów, takich jak śmierć, nierówności społeczne, niesprawiedliwość świata i problemy dorosłych. W tej powieści dzieci wydają się być dużo dojrzalsze i bardziej poukładane niż ich rodzice.
„Trzy wyprawy Herszka” to opowiadanie autorstwa Janusza Korczaka, które powstało przed II wojną światową. Historia ta opowiada o życiu Herszka, półsieroty, który wyrusza na trzy wędrówki do Palestyny, kraju, o którym słyszał w opowieściach swojego brata. Chłopiec żyje na śmietniku i nie ma szczęśliwego zakończenia swojej wędrówki, ponieważ nigdy nie dociera do celu. Opowieść ta łączy w sobie elementy baśni, przypowieści, Bildungsromanu i realizmu, a także ma w sobie cień II wojny światowej. Tekst ten opowiada historię ludzi, którzy już dawno odeszli, a autor powtarza ją krótko, jak umie, przypominając o długiej historii, która przetrwała przez cztery pokolenia.
Książka „Uparty chłopiec” opowiada o życiu i osiągnięciach Ludwika Pasteura, który poprzez ciężką pracę i niezłomność zrealizował swoje marzenia i dokonał przełomu w nauce. Autor książki, Janusz Korczak, chciał pokazać młodym czytelnikom, że wytrwała praca naukowca w zaciszu gabinetu jest równie ważna i godna naśladowania, co awanturnicze przygody bohaterów literackich. Korczak wydał książkę w czasie, gdy nad światem zbierały się czarne chmury faszyzmu, a poprzez opowieść o skromnym i bezinteresownym człowieku sprzeciwił się triumfowi okrucieństwa i nienawiści. Autor w sposób prosty i cierpliwy wyjaśniał skomplikowaną materię badań Pasteura, a także definiował trudniejsze pojęcia, korzystając przy tym z języka mówionego.




























